
Uważam, ze to jedno z moich największych osiągnięć❤️ – wyjście z zaburzeń odżywiania, obsesyjnego liczenia kalorii, restrykcyjnego pilnowania diety/makro/białka…
Wiele lat rezygnowałam z przyjemności, wychodzenia do restauracji, jedzenia na mieście… Ograniczałam możliwe jak najmocniej wszystkie smażone potrawy, wszystkie dostępne oleje/tłuszcze, ograniczałam także węglowodany i pieczywo, a na myśl o czekoladzie czułam się niedobrze – bałam się, ze przytyje❗️
Od gimnazjum walczyłam ze swoją psychiką, która cały czas nakładała nowe restrykcje dotyczące odżywiania. Wpadłam w takie błędne koło i tkwiłam w nim wiele lat.
Dopiero od 2-3 lat świadomie się odżywiam. Nie liczę kalorii❤️. Pozwalam sobie na słodycze (godzinę temu zjadłam Twixa i nie mam żadnych wyrzutów sumienia😋😋).
Nie jem według ustalonego harmonogramu – jem, kiedy czuje głód.
Po tych wszystkich doświadczeniach chcę uczyć ludzi zdrowego odżywiania, który polega na zasadzie 80/20 👉 80% jedzenie nieprzetworzone i mocno odżywcze, a 20% to przyjemności dla zdrowia psychicznego.
Kto nigdy nie miał takich problemów, nie zrozumie, jak ciężko wyjść z obsesyjnego myślenia o diecie🙏🙏🙏
Trzymam za wszystkich walczących kciuki!🔥❤️
.
.
.
.
.