Asertywność… to nie tylko umiejętność odmawiania, ale także łatwość przedstawiania swoich opinii.
Szczególnie w trudnych sytuacjach, gdy dodatkowo presję wywiera wpływ innych, autorytet lub negatywne nastawienie.

Kilka lat temu zawsze odpuszczałam… gdy ktoś miał do mnie pretensje, gdy mnie krytykowano, gdy narzucano mi czyjeś zdanie. Nie sprzeciwiałam się w żaden sposób. Nawet jeśli uważałam inaczej, kryłam swoje myśli. Przepraszałam bez powodu, co bardziej mnie frustrowało.
Pracowałam nad tym, budując swoją pewność siebie, wyciągałam wnioski z sytuacji życiowych i nauczyłam się ASERTYWNOŚCI.
Mówię, co myślę. Nie poddaję się i do końca walczę o swoje, mimo trudu czy uwag innych.
Potrafię się przyznać do błędu i przeprosić, ale tylko w sytuacji, gdzie naprawdę zawiniłam.
Zdanie innych aktualnie nie ma wpływu na moje decyzje czy samoocenę. Robię swoje.
To jedna z moich największych przemian, która bardzo ułatwiła mi zycie i ukształtowała charakter. A pisze o tym, żeby zachęcić Was do zmiany podejścia i rozwijania asertywność również u siebie.
Warto❤.