Oprócz chodzenia w wygodnych dresach i za dużych bluzach lubię też czasami założyć sukienkę i szpilki🤩. Szczególnie gdy widzę, że dzięki treningom sukienka lepiej leży🤪.

Chociaż i tak wg mnie najładniejszym makijażem kobiety jest uśmiech, dodatkiem pewność siebie, a parą butów – dobre serce☺.
A w tym tygodniu pobiłam swój rekord w noszeniu sukienek, więc weekend spędzam w dresie odpoczywając przed kolejnymi maturami… i odliczając do upragnionych wakacji!
Cudownego weekendu!!