W życiu nie ma błędów… są tylko lekcje. Lekcje, z których możesz wynieść wiedzę na przyszłość. Lekcje, dzięki którym lepiej możesz poznać siebie.
Nie ma złych doświadczeń… są tylko okazje żeby coś naprawić, żeby się rozwijać, żeby nauczyć się czegoś nowego.
Od naszego podejścia zależy WSZYSTKO. Tak naprawdę, każda porażka może okazać się sukcesem, jeśli dobrze na to spojrzysz😉.
Może nie będzie to sukces, który zobaczysz od razu, ale z biegiem czasu okaże się że ta jedna porażka przyniosła więcej dobrego niż myślałeś💜.

Ps. Zdjęcia jeszcze z czasu, gdy miałam rękę w gipsie. Dzisiaj mijają równo 2 miesiące od złamania🙈. Nie było łatwo, bo nie jestem odporna na takie nieszczęścia, tym bardziej że miałam mnóstwo planów… Kurs instruktora firness, powrót na siłownię, skakanka, filmy z ćwiczeniami dla Was… do wszystkiego te 2 sprawne ręce by się przydały😅.
Pierwsze 2 tygodnie ćwiczyłam swoją psychikę. Starałam się znaleźć jakieś plusy, inaczej spojrzeć na tą całą sytuację. Teraz uczę się cierpliwości na rehabilitacjach (a tego zawsze mi brakowało🙈) i staram się nie myśleć o tym że mam drut w ręku🤪.
Wierzę, że właśnie każda taka ,,porażka” za pewien czas okaże się dobrą lekcją, doświadczeniem i małym sukcesem.
To tyle z moich dzisiejszych myśli, życzę Wam DUŻO siły… i miłego dnia💜.