marzec 2020… koronawirus

Chociaż zwykle myślę pozytywnie i szukam plusów w każdej sytuacji, to czasami mam po prostu chwilowy kryzys… albo doła. Staram się nie przejmować tą całą sytuacją – a przynajmniej tego nie okazywać. Jednak wczoraj przez natłok wszystkich informacji, wydarzeń, zachowań ludzi to wszystko mnie przytłoczyło…
Nie lubię martwić się i rozmyślać, wolę od razu działać, bo tylko tak można coś zmienić. Jednak wiem, że w ten sytuacji niewiele zrobię sama.


Jedynie mogę namawiać Was do zostania w domu. Wiem, że już wszędzie o tym mówią, ale naprawdę, proszę, weźcie to do siebie i te najbliższe kilka dni ograniczcie wychodzenie z domu. To bardzo ważne. Dla Waszego dobra i dla dobra Waszych bliskich. To nie jest odpowiedni czas na siłownię, zakupy (dobrze że galerie już pozamykane), spotkania ze znajomymi, imprezy…
Sytuacja naprawdę jest poważna, a my wiemy mniej niż myślimy, że wiemy… W tym wypadku nie ryzykujcie.

Ale ze skrajności w skrajność – panikowanie tez nie jest dobrym rozwiązaniem. To, co dzieje się w sklepach to wg mnie przesada i nieodpowiedzialność – tłumy ludzi w sklepach to też ryzyko zarażenia się, a te kilogramy jedzenia pewnie niedługo wylądują w koszu… Zachowajcie zdrowy rozsądek i dbajcie w najbliższym czasie szczególnie o zdrowie, dietę i higienę – to chyba oczywiste.

A każdy ma gorszą chwilę czasami, to zupełnie normalne. Mnie zawsze uspokaja pisanie tutaj, szczególnie moich uczuć czy myśli, od razu czuje się lepiej.
Dobrego dnia😊! Lecę teraz coś zjeść i poćwiczyć, trening też zawsze poprawia mi humor.