Budyń czy kisiel? Co wybieracie?
Ja zdecydowanie bardziej lubię budyń!😍
Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu jadłam tylko taki budyń z proszku, który wystarczyło zalać wrzątkiem. Był mega słodki i pewnie dlatego tak bardzo mi smakował😂. Teraz wolę przygotować sama i dzięki temu jest o wiele zdrowszy i nawet lepszy w smaku.
To świetny sposób, gdy macie ochotę na coś słodkiego a jesteście na redukcji, bo naprawdę jest niskokaloryczny, jeśli przygotujecie na odtłuszczonym mleku.
A ja jestem wielką fanką budyniu i wszystkiego co można zjeść łyżeczką (mmm… masło orzechowe😈).
Nieważne jaki smak, z dodatkami czy bez, na ciepło czy na zimno… budyń zjem zawsze😂
Możliwości jest naprawdę dużo, dlatego za każdym razem to może być zupełnie inny deser😋. Ostatnio polubiłam taką malinową wersję😍. Nie ma chyba prostszego deseru niż ten, który tutaj wymyśliłam. Obłędnie dobry, zdrowy, pełnowartościowy i bardzo prosty! To przepis szczególnie dla osób, które są zabiegane i nie mają na nic czasu. Jestem przekonana, że każdemu będzie smakował!🤤

MALINOWY DESER
✔25g budyniu waniliowego ✔80g mrożonych malin ✔250ml mleka ✔3 łyżeczki ksylitolu ✔4 herbatniki ✔kilka borówek ✔2 łyżki dżemu malinowego (ja użyłam z @allnutrition) ➡️Budyń rozmieszać z 50ml mleka, a resztę zagotować. Gdy mleko będzie się gotowało dolać budyń i energicznie rozmieszać. Następnie posłodzić ksylitolem i wymieszać. Podzielić na 2 części, do jednej dodać maliny i zblendować. Przelać do naczynia i pokruszyć herbatniki, a na wierzch dodać dżem malinowy i borówki. Można włożyć do lodówki na 30 minut, żeby była gęstsza konsystencja.