Siłownia tylko dla mężczyzn?

Wiecie, że kiedyś myślałam, że siłownia to miejsce tylko dla napakowanych facetów?🤣
A dziewczyna i trening siłowy? Jakieś ciężary? Jakieś mięśnie? Wtedy wydawało się to dla mnie śmieszne.😂 Myślałam, że jedyne co może robić dziewczyna to wyczerpujące cardio kilka razy w tygodniu, bo przecież musi być super szczupła, nawet bez zarysu mięśni…


Oglądałam dużo zdjęć wychudzonych dziewczyn na insta… (do tej pory często takie widzę😒) szukałam w ten sposób motywacji do zmian, do treningów. Koniecznie chciałam wyglądać jak „ONA”, ciągle się porównywałam i nie podobałam się sobie. Dopiero po pewnym czasie zaakceptowałam siebie i zrozumiałam, że godziny cardio nie sprawią, że będę miała „idealną” sylwetkę. Zaczęłam ćwiczyć siłowo i odkryłam, że to jest TO!😍 Widzę jak fajnie zmienia się moja sylwetka i nareszcie nie są to same kości. (Od razu spodnie lepiej leżą🤣🍑.)

Treningi nie dodają mi tylko siły fizycznej, ale również (i przede wszystkim) psychiczną. Jestem silniejsza. Jestem pewniejsza siebie. Będę jeszcze bardziej bo wiem że mogę więcej.😈❤ Teraz motywują mnie moje własne efekty. Przestałam się porównywać. Znam swoje mocne i słabe strony, wiem w czym jestem dobra, a w czym nie i pracuje nad tym, co mogę poprawić. Nie chce być kimś innym, tylko sobą w najlepszej wersji.
Zaakceptuj siebie i pracuj nad tym, co możesz zmienić. I pamiętaj, ze trening siłowy daje o wiele lepsze efekty, więc nie bój się dźwigać😈💪.