
Szczęście… czym jest wg Ciebie szczęście?
Ostatnio rozmawiałam właśnie o szczęściu z pewną mądrą osobą❤ i doszliśmy do ciekawych wniosków, którymi chcę się podzielić z Wami.
Wszyscy dążą do szczęścia. Traktują je jako długo wyczekiwany cel, sens różnych działań, punkt końcowy…
Kiedyś powtarzałam sobie ciągle, że będę szczęśliwa gdy dostanę się do dobrej szkoły, przefarbuję włosy, będę miała chłopaka, schudnę… i jeszcze 500 innych rzeczy. Nie byłam szczęśliwa tu i teraz, ale „czekałam”, aż szczęście nadejdzie, aż coś się zmieni. Takie błędne koło. Gdy spełniło się jedno z moich oczekiwań, szukałam kolejnych i kolejnych… Ciągle mi czegoś brakowało. Zamiast doceniać to, co już mam, cieszyć się tym i wykorzystać jak najlepiej, skupiałam się na tym, czego mi brakuje.
Szczęście to podróż, a nie cel.
To droga powinna dawać nam radość i satysfakcję, a nie jej punkt końcowy.
Ponadto myślałam, że o szczęściu można mówić, gdy nie ma już żadnych problemów, żadnych przeciwności, czy zmartwień… w skrócie – nareszcie święty spokój.
Jednak jakiś czas temu, zrozumiałam, że szczęście to nie jest stan, który trwa wiecznie. Gdybym nie miała żadnych problemów, ani zmartwień to nie odczuwałabym też euforii… nie czułabym się wyjątkowo i nie miałabym satysfakcji z rozwiązywania tych wszystkich problemów.
Traktuje każdy problem jako WYZWANIE. Nie ma problemów, są wyzwania i zadania, którym trzeba sprostać i przezwyciężyć wszystkie te przeciwności.
Szczęście nie pojawia się w magiczny sposób w momencie, gdy wszystkie przeciwności, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, znikają…
Szczęście to po prostu chwile euforii, którą odczuwamy, gdy pokonamy jakieś trudności i będziemy mieli z tego satysfakcję.
To ciągła praca, wysiłek i poświęcenie… Nasze życie polega właśnie na problemach, a dokładniej na ich rozwiązywaniu. Gdyby nie to, nie wiedzielibyśmy, czym jest prawdziwe szczęście.❤
Nieważne jakie są Twoje problemy, cel jest ten sam: rozwiązuj je i bądź szczęśliwy.