Kto pamięta kaszę manną?😍 Gdy byłam mała zawsze babcia albo mama gotowały mi gęstą kaszę na mleku z miodem, do tego starte jabłko albo sok malinowy… nic wielkiego, a za każdym razem cieszyło tak samo!😍 Czasami lubię przypomnieć sobie te smaki dzieciństwa… a na kaszę manną miałam ochotę już od dłuższego czasu, jednak za każdym razem decydowałam się i tak na kanapki na śniadanie🤣 – bo szybciej, a ja rano zawsze jestem głodna i spieszę się na siłownię.
Dzisiaj nareszcie udało mi się zmotywować i ugotować kaszę🙏! Myślę, że będzie pojawiała się u mnie częściej, bo jest po prostu przepyszna… co prawda zrobiłam w trochę innej wersji niż jadłam kilka lat temu, ale smakuje równie cudownie🥰.
Kaszka manna na mleku sojowym (nie mogę niestety za dużo nabiału) z odżywką waniliową, do tego banan (nie mogło go zabraknąć!), borówki, maliny i pokruszone migdały (@bakaliowesmaki)! Gdzieś na dnie jest jeszcze masełko orzechowe🤫.

Przepis: Zagotować 250 ml mleka/wody, dodać 50g kaszy manny i mieszać. Gotować do zgęstnienia na małym ogniu. Następnie posłodzić, dodać owoce/orzechy i zjeść!